Banner
Złość się na zdrowie cz. 4
This is my site Written by dsmaster.pl on Sierpień 18, 2020 – 10:33

Natura człowieka się nie pomyliła i dlatego na poziomie fizjologicznym gniew, złość, wciekłość pozwalają odreagować frustrację przychodzącą z zewnątrz, która działa przeciwko organizmowi. To jest dla organizmu bardzo naturalne, gdy frustracja zaczyna osiągać poziom zagrażający organizmowi, odreagowuje on ją poprzez ciało aby się chronić. Doskonale może to zaobserwować u dzieci w wieku wczesnodziecięcym (do 7 roku życia), dziecko nadmiernie sfrustrowane może uderzać mamę czy tatę, gryźć lub wrzeszczeć. Wielu rodziców nie rozumie co w takiej sytuacji się dzieje i próbuje powstrzymać zachowanie dziecka, gdy tymczasem jest ono bardzo naturalne.

W japońskiej kulturze jest tak, że matka dziecku do 7 roku życia pozwala na takie naturalne reakcje ponieważ rozumie, że dziecko nie ma jeszcze ukształtowanej osobowości i socjalizacja nie ma najmniejszego sensu. Z socjalizacją ruszamy po 7 roku życia i wtedy możemy dziecko wdrażać do norm i zasad społecznych. Przed 7 roku życia wkładanie w normy, zasady i dogmaty kończy się dla dziecka osobistym dramatem, gdyż zatrzymywana jest naturalna ekspresja organizmu, dziecko poprzez bloki w ciele zahamowuje wyrażanie emocji i uczuć i to determinuje dorosłość. Dorosła osoba będzie borykała się z tymi problemami i blokami jeżeli nie uwolni ekspresji na nowo.

Dorosła osoba potrzebuje dostępu do emocji złości, gniewy, wściekłości by była w stanie bronić siebie i rodzinę przed niesprawiedliwością płynącą do niej ze świata zewnętrznego. Człowiek może mieć mnóstwo miłości bezwarunkowej w sobie ale potrzebuje również dostępu do własnego cienia, by był w stanie przeciwstawić się złym rzeczom. W tym świecie wszystkiego nie załatwimy miłością. Jeżeli nam lub naszym bliskim dzieje się krzywda powinniśmy potrafić wyrazić swój sprzeciw wykorzystując emocje złości, gniewu lub wściekłości, które rodzą się w nas pod wpływem takiej sytuacji. Złość, gniew, wściekłość rodzi się w nas jako sprzeciw wobec sytuacji, której doświadczamy. Jako dorosłe osoby musimy bardzo uważać na swoje ego i widzieć, czy sytuacja, której doświadczamy jest rzeczywiście złem, które nas krzywdzi czy tylko tak postrzega ją nasze ego. To, co dla wielu ludzi jest niepojęte to to, że takie emocje jak złość, gniew, wściekłość połączone są z sercem. Jeżeli człowiek czuje słuszne oburzenie, czyli jest to obiektywne zło, a nie subiektywne pochodzące z ego, to wyrażanie gniewu idzie z głębi z serca. Gdy wyrażanie emocji złości, gniewu idzie z serca zawsze ma ono na celu naprawienie zła, szkód, ulepszenie, zbudowanie czegoś lepszego.

To, co czyni cię wielkim człowiekiem, kobietą lub mężczyzną jest to to co masz w sercu, jeżeli więc potrafisz przeciwstawić się złu z zewnątrz okazujesz wielkie serce. Nie tylko w miłości można okazywać wielkość serca, także w pracy czy w obronie słusznych praw można to zrobić. W dzisiejszy świeciw ludzie potrafią mieć więcej serca dla ulubionej drużyny niż dla drugiego człowieka. Bardziej przejmują się tym, że ich ulubiona drużyna odpadła z rozgrywek niż tym, że jakiś ich znajomy przeżywa dramat życiowy. Złość, gniew, wściekłość na to, że ulubiona drużyna przegrała, odpadła z rozgrywek jest głupia. Pokazuje niedojrzałość człowieka, który nadal marzy o tym by biegać w krótkich spodenkach. Człowiek taki ucieka od odpowiedzialności i nie chce się brać za bary z problemami tego świata. Zamiast pracować nad sobą i budować lepszy świat wokół siebie, on emocjonuje się tym czy trener jego ulubionej drużyny będzie zwolniony czy nie.

Nie mówię, że nie można iść na mecz i pokibicować, jednak wkładanie w to zbyt dużej ilości emocji nie jest ani mądre ani zdrowe. Lepiej zadaj sobie pytanie: co z moim życiem? Czy ta ulubiona drużyna wynosi moje życie na wyższy poziom? A może tylko ona korzysta z tego, że jestem wiernym fanem i kupuję bilety. Na mecz powinieneś/powinnaś iść tak jak do kina czy teatru, zobaczyć dobre widowisko, ale nie emocjonować się tym nadmiernie. Zawodnicy i trener to aktorzy tworzący widowisko dla ciebie, niedobrze jest gdy ty żyjesz dla nich, albo poświęcasz swoje życie kibicowaniu. Fanatyczne kibicowanie czyni cię wiernym fanem a to nie jest dorosła, dojrzała postawa, gdyż zaangażowałeś/aś się w zabawę. To tak jakby zbrakło ci dystansu gdy dzieci budują w piaskownicy rzeźby z piasku i nie mógłbyś/mogłabyś przeżyć tego, że Jasiu zrobił lepszą rzeźbę od Małgosi. To tylko zabawa, można się pobawić, ale nie nadajmy temu zbyt wielkiego znaczenia.

Posted in  

Comments are closed.