Banner
To, co nienormalne stało się normą
This is my site Written by dsmaster.pl on Kwiecień 1, 2020 – 18:32

W ostatnim poście obiecałem coś skrobnąć o osobowościach histrionicznych i z obietnicy się wywiązuję. Osobowości histrionicznych podobnie jak narcystycznych bardzo dużo widać na mediach społecznościowych. Czym się różnią, jak rozpoznać osobowość histrioniczną? Osobowość histrioniczna jest bardzo teatralna, bo same życie jest dla niej wielką grą. Zauważmy co robią na przykład celebryci. Potrafią publicznie informować w wywiadach lub wrzucać na swoich social mediach wpisy lub wideo,  o tym, że mają depresję, że są w totalnym dole i że nie chce im się żyć. Tak odgrywają swoją rolę, że jak nie wiemy jak się potrafi zachowywać osoba histrioniczna to jesteśmy skorzy jej uwierzyć. Możemy się też zdziwić, gdy taka celebryta/ka na drugi dzień obwieści, że depresja jej minęła, gdyż udał/a się na zakupy i to zdecydowanie poprawiło jej/jemu humor. Oczywiście ta osoba nie miała depresji, tylko grała osobę dotkniętą depresją. Ludziom w prawdziwej depresji zakupy nie są w stanie pomóc. To coś w stylu Scarlett Ohara z Przeminęło z wiatrem, pamiętamy jak Scarlett co chwilę histeryzowała, że jest załamana, a tak naprawdę było silną osobą i dawała sobie radę lepiej niż inni.

Przyjęło się mówić, że osoba narcystyczna kocha siebie, co jest nieprawdą, gdyż osoba narcystyczna tak naprawdę siebie nie kocha, potrzebuje innych by potwierdzali fałszywą wielkość (afirmacja wielkości). Normą obok osobowości narcystycznej stała się osobowość histrioniczna. Wielu celebrytów posiada właśnie taką osobowość, to te osoby, które tak wpływały na dzisiejszy świat, ci tak zwani influenserzy. Te osoby charakteryzuje to, że zajmują się cały czas sobą i cały świat ma kręcić się wokół nich. Te osoby ciągle mówią o sobie, siebie pokazują, przesadnie dbają o swój wygląd (zarówno kobiety jak i mężczyźni), dbają przede wszystkim o zewnętrzność. Te osoby nie mają umiejętności aktywnego słuchania z powodu hiperemocjonalności i zmienności ich osobowości. Te osoby czują się jak na wielkiej arenie i pragną by inni ich tylko słuchali i podziwiali. Oni nie są tak naprawdę zainteresowani tym, co inni mają do powiedzenia, dialog z innymi, wsłuchanie w potrzeby drugiego człowieka, wniesienie wartości do życia innych ludzi zupełnie ich nie interesuje. Te osobowości podobnie jak narcystyczne są odcięte od swojego serca, od swojej wewnętrznej głębi. Odcięci od swojego wewnętrznego świata stają się najlepszymi aktorami na scenie życia, interesuje ich blichtr, bogactwo, piękne przedmioty, a spełnienie daje zazdrość innych.

Fatalne było to, że to stawało się „normą” i wzorcem do naśladowania. Ten koronawirus tyle co dobrego zrobił to sprawił, że celebryci stracili swoją publikę. Ludzie muszą się zająć poważnymi sprawami, zabezpieczeniem bliskich, swoich finansów, zdrowia i nie mają czasu na głupoty i oglądanie teatru odstawianego przez innych na social mediach. Ten trudny czas pokazał brutalnie co jest wartościowe, a co jest wartości zupełnie pozbawione. Celebryci stanęli w prawdzie i ludzie zobaczyli że „król jest nagi”. Miejmy nadzieję, że jak to szaleństwo związane z koronawirusem minie to zostaniemy z na nowo odkrytymi wartościami i nie damy swojej uwagi celebrytom, gdy będą starali się wrócić na piedestał.

To dobra rzecz szczególnie dla dzieci. Rodzice dostają konkretne argumenty do rąk. Wcześniej było tak, że media przekonywały, że nie ma sensu się uczuć, kończyć dobrych studiów, bo można zostać celebrytą i zarabiać dlatego, że jest się celebrytą. Dziś w tym trudnym czasie widzimy, że celebrytów nikt nie chce słuchać, z dnia na dzień przestaliśmy się nimi interesować. Ich zasięgi w Internecie zapewne diametralnie spadły i przestali być głosicielami idei. W takich czasach liczy się merytoryka, wiedza, ugruntowanie, mocne osadzenie w rzeczywistości, umiejętność budowania więzi emocjonalnej i zasoby, które wnoszą wartość w życie ludzi. Rodzice mogą taki przykład przywoływać, chcąc by dzieci stawały się prawdziwymi ekspertami wybranych przez siebie dziedzin działalności, a nie celebrytami. Nawet jeżeli domeną działalności miałoby być stanięcie na trybucie i prowadzenie innych, to powinno to być dyktowane dobrem ludzi i wnoszeniem wartości w ich życie, a nie histrioniczną potrzebą podziwu ze strony poddanego tłumu.

Posted in  

Comments are closed.