Banner
Szwedzka teoria miłości a 2 prawo Lowena
This is my site Written by dsmaster.pl on Styczeń 31, 2019 – 18:02

Dwa dni temu byłem w kinie na seansie dokumentalnego filmu „Szwedzka teoria miłości” i czuję potrzebę skrobnięcia paru słów na temat tego filmu. Oczywiście polecam obejrzenie tego filmu bo wiatr zmian jakie dokonały się w Szwecji trochę do nas dociera, więc warto wiedzieć jakie są tendencje i być na nie przygotowanym. Film traktuje o inżynierii społecznej, która dokonała się w Szwecji i której celem było uniezależnienie jednostki od innych, czyli osiągnięcie pełnego ideału niezależności. I trzeba powiedzieć, że Szwedzi jak sobie coś powiedzą, to z pełną determinacją dążą do założonego celu. Możemy powiedzieć, że osiągnęli swój cel i w Szwecji człowiek żyje dla samorealizacji, martwi się tylko o siebie, nie liczy na nikogo innego, opłaca składki, by w razie choroby czy wypadku Państwo się nim zajęło i by nie potrzebował drugiego człowieka. Niestety dla Szwedów ceną za uzyskanie takiej niezależności jest alienacja od drugiego człowieka. W Szwecji około 40 % osób jest samotnych, mają niezależność, żyją w dostatku materialnym jednak żyją sami w swoich mieszkaniach. Szwecja to najlepszy rynek dla banków spermy, a samozapłodnienie jest tam bardzo popularne. Coraz więcej osób umiera samotnie, a urzędy nie mogą znaleźć bliskich osoby zmarłej. Znieczulica sąsiadów jest do tego stopnia posunięta, że człowiek może kilka lat gnić w swoim mieszkaniu po śmierci, a nikt tego nie zauważy ( sprzyja temu automatyczny system pobierania opłat za czynsz i inne rachunki, pieniądze płyną i wszystko się zgadza ). Ta niezależność ma straszną cenę i powoli ta prawda pokazuje swoją brudną twarz Szwedom.

Dlaczego Szwedzi zgotowali sobie taki los?

Popatrzmy na wykres ( kliknij w zdjęcie, aby sobie go powiększyć ), który jest na zdjęciu ( wykres pochodzi z filmu, o którym tu mówimy ), Szwedzi mają naturalną tendencję do alienowania się od drugiego człowieka. Osiągają najwyższe wartości jeżeli chodzi o: świeckie wartości i racjonalność oraz ekspresję własnego Ja. Dobrobyt sprawia, że nie muszą się martwić o swoje przetrwanie i borykać z przeciwnościami życia ( a psychika potrzebuje frustracji poprzez trudności życiowe by się rozwijała ) a także nie przywiązują wagi dla tradycyjnych wartości. Życie w takich warunkach sprzyja temu, by odciąć się od swoich korzeni, rodziny, społeczności, zespołu w pracy. Człowiek jest skoncentrowany na własnym Ja, jednak nie potrafi nawiązywać wartościowych i rozwijających więzi. Pisałem już w innych postach o trzech sferach ( finansowej, miłosnej i rozwoju osobistego ), że nie można osiągnąć spełnienia koncentrując się na rozwoju tylko jednej sfery, w wypadku Szwedów jest to samorealizacja. Zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym człowiek potrzebuje funkcjonować w oparciu o wartościowe i rozwijające więzi. Jeżeli tego nie ma człowiek będzie nieszczęśliwy. To rzuca nam więcej światła na fakt, że wielu Szwedów jest nieszczęśliwych, odczuwa pustkę, smutek, nieszczęście i nudę w swoim życiu mimo dobrobytu materialnego. Pełna niezależność przyniosła im pełne nieszczęście.

A co z tą Polską?

Jak spojrzymy na wykres widzimy, że Polska jest mniej więcej pośrodku, a więc tam gdzie właśnie ma być. Cieszmy się więc, że żyjemy w Polsce. Oznacza to ni mniej ni więcej, że jesteśmy zbalansowani, liczy się dla nas zabezpieczenie własnego bytu i życia oraz samorealizacja własnego Ja, szanujemy tradycyjne wartości, ale otwieramy się również na racjonalne wartości. No może bym trochę bardziej popracował nad ekspresją własnego Ja, jeżeli chodzi o Polskę, żeby nie było, że jest tak idealnie. No ale widzimy na wykresie, że balans jest zachowany. Słowo klucz to balans. Balans oznacza, że rozwijam swoją niezależność, potrafię się samorealizować, ale potrafię również być zdrowo zależny od partnera życiowego, od rodziny czy od kolegów, koleżanek w pracy czy szerzej od społeczności. Balans oznacza rozwój, samorealizację i samoekspresję Ja, opartą na budowaniu głębokich więzi z innymi. Kiedy istnieje potrzeba potrafię niezależnie odgraniczyć swoje Ja od innych i w tym rozgraniczeniu czerpać od innych bez obawy o utratę swojej niezależności.

Szwedzi najwyraźniej zapomnieli, że podlegają tym samym prawom psychiki co inne nacje. O problemie zależność – niezależność mówi drugie prawo Lowena. Może powiedzmy tutaj o nim na przykładzie sytuacji fikcyjnej pary, by lepiej zobrazować o co chodzi.

Drugie prawo według Lowena

Dziecko ustanawia to prawo do bycia spokojnym o swoje potrzeby. Zależy ono od tego w jaki sposób dziecko jest karmione ( zaopiekowane ). Jeżeli rodzice karmią ( zaspokajają jego potrzeby ) je wtedy, kiedy nie jest ono głodne, nie zaspokaja ono potrzeby głodu. W wyniku tego człowiek w późniejszym życiu nie potrafi czekać na gratyfikację. Jeżeli dziecko jest głodne, a rodzic nie karmi dziecka, wówczas dziecko nie uczy się, że jego potrzeby mogą być zaspokojone. Jeżeli tak zostanie ustanowione to prawo człowiek idzie przez życie z przeświadczeniem, że nawet jeśli będzie się bardzo starał jego potrzeby nie zostaną zaspokojone. Na głębokim poziomie jest lęk przed śmiercią, gdyż w dzieciństwie jego potrzeby nie zostały zaspokojone, a psychika utrwaliła sobie wzorzec, iż musi kombinować, by chronić przed tym lękiem, gdyż egzystencja może być zagrożona. To właśnie dlatego u kloszarda, którego zmuszamy do pracy uruchamia się wściekłość. Przypomina mu się wkodowany wzorzec, że znów musi bardzo się starać, by jego potrzeby zostały zaspokojone. Znów odczuwa ten przemożny lęk przed śmiercią. On nie widzi sensu pracy, podejmowania wysiłku, jest przekonany, że nawet jeśli będzie się starał i tak jego potrzeby nie zostaną zaspokojone. Wybiera ucieczkę, tak naprawdę nie ma wyboru bo tylko ona umożliwia mu zaprzestanie wysiłków, i ucieszenie lęku. Taka osoba staje się zależna takim wypadku od społeczeństwa. Opieki socjalnej, świadczeń z państwa. Podobnie jest z alkoholikami. Poprzez zależność od alkoholu, rozgrywają scenariusz, którego nauczyli się we wczesnym dzieciństwie. Są zależni od innych ludzi, lub substancji i kiedy ich nie ma, czują lęk i wściekłość. Nie potrafią pracować, bo praca przypomina im błaganie o pożywienie. Tacy ludzie często narzekają i są z reguły chorowici. Wolni w działaniu, unikający aktywności, i ciężkich do wykonania zadań. Wciąż żyją dziecięcej perspektywie rozgrywając scenariusz stworzony w dzieciństwie. Człowiek taki myśli „Jeżeli będę niezależny, muszę porzucić wszelkie pragnienia wsparcia i ciepła.”; „Mogę wyrażać swoje potrzeby dopóty, dopóki jestem zależny”.

W dorosłym życiu tak ukształtowana psychika może bardzo przeszkadzać realizować się na polu zawodowym i tworzyć zdrowe szczęśliwe związki partnerskie. I może równie ukształtować się zależność takiego człowieka. Na przykład na świadomym poziomie człowiek będzie niezależny, jednak na poziomie nieświadomym będzie miał wypartą zależność, która będzie uniemożliwiała mu bliskość z drugim człowiekiem. Być może będzie on dobrze sobie radził zawodowo, może nawet zdobyć fortunę i zrobić karierę. Będzie jednak w tym wszystkim brakowało głębi i pełni. Dla przykładu przyjmijmy, że jest to mężczyzna, który zrobił karierę i jest uważany za człowieka niezwykle skutecznego w interesach. Najprawdopodobniej ten pan przez to, że nieświadomie wyparł zależność, nie stworzy bliskiej duchowej relacji z kobietą. Przyciągnie do siebie kobietę, która będzie na świadomym poziomie zależna, a nieświadomie wyprze niezależność. Taka kobieta całkowicie podporządkuje się takiemu mężczyźnie, zapłaci cenę niezależności za to, by korzystać z jego bogactwa. Dlaczego to zrobi? Rozegra scenariusz, który został napisany wtedy, gdy była karmiona ( zaopiekowana ) przez rodziców, błędy rodziców zadecydowały o jej losie. Tak myślę, że dobrze się domyślasz, ona po prostu chce być karmiona ( zaopiekowana ) przez swojego mężczyznę. Nie potrafi inaczej funkcjonować, nie umie zaspokajać sama swoich potrzeb. Takie związki nazywamy komplementarnymi, uważane są przez większość za idealne i bardzo polecane. Ta para tworzy związek komplementarny, osoby w tym związku wzajemnie się uzupełniają. Pan jest na poziomie świadomym niezależny i silny, pani na tym poziomie zależna od niego i słaba. Jednak na poziomie nieświadomym mężczyzna jest słaby, wyparł zależność i nie potrafi nawiązać bliskości duchowej z tą kobietą. Kobieta na poziomie nieświadomym wyparła niezależność i całą odpowiedzialność za życie swoje złożyła w ofierze na ołtarzu swego partnera. Ta para będzie funkcjonowała jeśli mężczyźnie będzie dobrze się wiodło, jeśli będzie zabezpieczał byt finansowy parze. Co jednak się stanie gdy mężczyzna zostanie bez dochodu, straci pracę lub zbankrutuje? Ta para stanie w obliczu katastrofy. Mężczyzna nie otrzyma wsparcia od swojej kobiety, która poczuje się zagrożona i zacznie go oskarżać lub atakować. Układ był jasny, to on troszczy się o nich. Ona jest na jego łasce. I para stanęła w obliczu takiej sytuacji, gdzie mężczyzna nie wywiązuje się z niepisanej umowy między nimi. On czuje się źle, bo nie otrzymuje wsparcia i pomocy ze strony swojej kobiety. Nie zdaje sobie sprawy, że taką kobietę nieświadomie przyciągnął, gdyż mógł ją kontrolować bez zbytniego zagłębiania się w emocje i uczucia. Kobieta niezależna nie pozwoliłaby mu na to, w dodatku wymagała by od niego zaangażowania w związek bliskości, miłości i porozumienia. A on nie jest w stanie dać tego żadnej kobiecie bez przepracowania tego, co zostało ukształtowane w dzieciństwie.

I tak właśnie dzieje się w wielu parach, często możemy to obserwować, niby wyglądają na szczęśliwych, dobrze im się wiedzie, a tu naraz rozstają się. Rozstają się bo związek nie został stworzony na solidnych fundamentach jakimi są zrozumienie, współpraca, połączenie emocjonalne, miłość, wspólne pasje, cele itd. Ten związek był jak interes, i kiedy jedna ze stron przestała się wywiązywać z niepisanej umowy między nimi, relacja naturalnie przestała istnieć, a oni w brutalny sposób przekonali się co zbudowali. Związek komplementarny oddaje w pełni tęsknoty niemal wszystkich ludzi, marzenie spotkania swojej drugiej połówki jabłka. I trzeba tu brutalnie, acz szczerze powiedzieć, to nie jest dobry układ i tak naprawdę nie ma on nic wspólnego z duchową miłością. Powinniśmy poszukać sobie osoby jak najbardziej podobnej do siebie. Podobnej duszy. Wtedy będziemy mogli z taką osobą stworzyć związek partnerski. Wtedy nie ma już dwóch połówek jabłka. Są dwa podobne jabłka, które cieszą się swoją bliskością i wspólnym życiem. To już inna jakość związku i życia w ogóle. W przypadku, gdy to prawo zostanie ustanowione niekonstruktywnie życie seksualne pary również może być zaburzone. Weźmy na przykład sytuację, w której kobieta jest osobą zależną i wchodzi w związek z mężczyzną. Kobieta przytula się do mężczyzny, chcąc rekompensować  ciepło matki, on jednak odczytuje to jako flirt i chce seksu. Dochodzi do zbliżenia, na które ona tak naprawdę nie miała ochoty, mężczyzna nie wie o co chodzi, gdy ona się dąsa. Kobieta czuje się wykorzystana, a nawet zgwałcona. Bardzo trudno odnaleźć im wspólną płaszczyznę porozumienia, gdyż problem tkwi głęboko ukryty w niej. Mężczyzna patrzy na nią i widzi atrakcyjną kobietę, z którą chce się dzielić fizyczną bliskością. Nie rozumie, że ona poprzez to, że nie zostały zaspokojone jej potrzeby w dzieciństwie, w świecie psychicznym pozostaje małą dziewczynką, która potrzebuje ciepła i miłości matki.

Osoby zależne są roszczeniowe i niestety odbija się to w ich późniejszym życiu. Prezentują również specyficzne podejście do jedzenia, dużo jedzą, tak jakby kiedyś miało zabraknąć tego jedzenia. Często palą też papierosy, co dla psychiki jest podobne do ssania smoczka. Przypominam, że osoby te chociaż są dorosłe żyją w dziecięcej perspektywie. Statystycznie więcej jest kobiet, które mają niekonstruktywnie ustanowione to prawo. Być może to wyjaśnia dlaczego powstały systemy patriarchalne i tak wiele kobiet uzależniało się od mężczyzn. Rozróżniamy dwa rodzaje zależności progresywną i regresywną. Progresywna objawia się na przykład wówczas, gdy siostra, opiekuje się młodszym rodzeństwem chociaż sama jest malutka i jest to ponad jej siły. Jest pchana przez psychikę by sięgnąć po to, czego nie może sięgnąć, daje to czego sama nie dostała od rodziców. Zależność regresywna charakteryzuje się tym, że człowiek nie wierzy, że jego potrzeby zostaną zaspokojone,  przykładem może być wcześniej wspomniany kloszard.

Posted in  

Comments are closed.