

Rozpoznanie wzorców skryptowych, którymi jesteśmy napędzani jest kluczowe w rozwoju osobistym. I nie chodzi tutaj o bawienie się w autopsychoanalizę, chodzi o rozpoznanie tego, co sabotuje nasz sukces w sferze relacji, zawodowej i osobistej. Wzorce determinują nasz styl charakteru, styl przywiązania, styl życia. Namierzenie wzorców skryptowych pozwala nam stanąć wprawdzie i zobaczyć wewnętrzne blokady, które nie pozwalają nam sięgnąć po sukces we wszystkich sferach życia. Będę w tym cyklu artykułów wspomagał się prawami Lowena i użyje tutaj słowa prawo – namierzenie wzorców skryptowych zmierzenie się z wewnętrznymi blokadami, przepracowanie ich pomoże dać sobie prawo do sięgnięcia po spełnienie.
Możesz czytać książki, oglądać filmiki rozwojowe, nawet jeździć na warsztaty, jeżeli jednak nie namierzysz wzorców, które definiują ciebie to wdrażanie zdobytej wiedzy w życie będzie sabotowane. Wzorce są tak potężne ponieważ jest to skryptowe, rdzeniowe, to główny program na życie. I w pracy nad wzorcami nie mówimy nawet o eliminacji wzorców, bo czasami ich się nie da zmienić, mówimy o wprowadzaniu ulepszeń i zajmowaniu rozbrajaniu sabotaży idących z wzorców. Prościej mówiąc na poziomie nieświadomych wzorzec mówi ci – „Nie mam prawa doświadczać miłości od tak po prostu, muszę zasłużyć, pełnić rolę”. Jeżeli masz taki wzorzec skryptowy i go namierzysz to wiesz, że na nieświadomym poziomie masz przekonanie, że nie zasługujesz na miłość.
Jak taki wzorzec sabotuje szczęście?
W sferze relacji miłosnych
Mając taki wzorzec jesteś przekonany/a, że nie można cię kochać od tak. Oczywiście w kontekście relacji nie mówimy o miłości bezwarunkowej jak w relacji rodzic – dziecko, mówimy o miłości warunkowej. Niestety, gdy masz taki wzorzec idziesz z przekonaniem, że nie można cię kochać jako kobietę/mężczyznę w dorosłych/dojrzałych relacjach. Taki wzorzec sabotuje więc relacje w życiu dorosłym, trzymając cię w przeszłości (niespełnione potrzeby dziecka we wczesnym dzieciństwie) nie pozwala ci doświadczać miłości w teraźniejszości i przyszłości. Praca z tym wzorcem będzie polegała na zrozumienia blokady, zaopiekowaniu skrzywdzonego dziecka, oraz daniu sobie prawa do miłości z pozycji dorosłego. Jako człowiek dorosły musisz dać sobie prawo do miłości rozumiejąc, że na poziomie nieświadomym masz wzorzec, że nie masz tego prawa. Mając taki wzorcze rozgrywasz gry rodzic – dziecko w nadziei na zyskanie miłości, której nie otrzymałeś w dzieciństwie. Oczywiste jest, że tego nie można osiągnąć więc, relacje oparte o wzorzec skryptowy są skazane na konflikt i kryzys.
W sferze zawodowej
Mając taki wzorzec jesteś przekonany/a, że nie możesz awansować/robić kariery dzięki swoim talentom, predyspozycjom i pracowitości. Sądzisz, że musisz robić coś specjalnego, wypełnić określoną rolę, zapracować na uznanie. Szef dla ciebie pełni rolę rodzica, na którego miłość musisz zasłużyć. A gdy ty awansujesz na szefa wchodzisz w rolę rodzica i sadzisz, że członkowie twojego zespołu muszą zasłużyć na twoją miłość. Nie potrafisz być profesjonalnym liderem, który wspiera swoich ludzi. W pracy nad tym wzorcem w sferze zawodowej dajesz sobie prawo do robienia profesjonalnej kariery. Wygaszasz w sferze zawodowej gry rodzic – dziecko, dorosły – dziecko. Gruntujesz się w predyspozycjach i specjalizacji zawodowej, krytycznie i racjonalnie testujesz rzeczywistość pod kątem realizacji siebie w danej sytuacji.
W sferze osobistej
Mając taki wzorzec idziesz przez życie z przekonaniem, że cokolwiek być robił/a świat nie spełni twoich marzeń, pragnień, zamierzeń. Nie czujesz się dzieckiem tego świata, a raczej niechcianym gościem. Sądzisz, że świat jest przeciwko tobie i rzuca ci kłody pod nogi, czyhając na twój błąd, by powalić cię na łopatki. W pracy nad tym wzorcem z pozycji dojrzałego dorosłego dajesz sobie prawo do bycia tu i teraz, częścią tego świata. Jeżeli jesteś na tym świecie, to jesteś dzieckiem tego świata. Rozumiesz, że jeżeli jesteś, to znak, że świat cię kocha i nie jest przeciw tobie. Uczysz się cieszyć małymi rzeczami i trenujesz uważność w docenianiu tego, co dobre, co przychodzi z każdym dniem. Uczysz się akceptacji siebie z zaletami i wadami. Trenujesz się w tym jak być przydatny dla tego świata i jak mogą pracować twoje talenty na rzecz innych i świata. Wchodzisz w pozytywną relację ze światem, gdzie ty dajesz to, co w tobie najlepszego, i przyjmujesz to, co najlepsze ze świata. Tego, co ci nie pasuje, co ci się niepodobna nie przyjmujesz, uczysz się stawiania granic, gdyż nie wszystko co jest na świecie jest korzystne dla ciebie.
Ps. W następnych częściach umówimy sobie jak wzorce mogą sabotować nasze życia bazując na 5 prawach Lowena.